Ochrona deski przed narciarzami...

Na czym i jak się karwinguje :)
michael
Posty: 81
Rejestracja: pt lis 18, 2016 3:04 pm

Ochrona deski przed narciarzami...

Postautor: michael » śr sty 04, 2017 11:25 am

Nie trzeba opisywać jaki ogromny procent narciarzy maja gdzieś twój sprzęt i wala nim z kijkami/nartami aż milo. Zawsze ściągam deskę i ja zakładam tuz przed wyciągiem, ale czasami nawet w takich sytuacjach jakiś debil będzie się wpychał i może ci uszkodzić topsheet.

Zdecydowałem cos z tym zrobić używając folie ochronna, dość popularne rozwiązanie w motoryzacji. Słyszałem ze tez jeden producent sprzedaje nowe deski z folia na laminacie. To już jest moja trzecia deska z ta folia. Kilka uwag na samym końcu.

No to działamy. Folia to kupiłem z 3M pod nazwy Scotchgard, jest dość gruba (8 mm). Ponieważ to oryginalna amyyyrykanska folia jest cholernie droga, następnym razem spróbuje tańszy zamiennik jaki ich jest mnóstwo na allegro.

Najpierw wyczyściłem topsheet używając mieszkankę alkohol izopropylowy (kup 5 L, świetnie się nadaje to mnóstwo rzeczy) z woda (1:1). Psyk psyk. Jakikolwiek pyłek kurzy zostawi takie „syfy” w folii który nie da się potem usunąć.

Upewnij się ze folia się rozłożył całkowicie prosto. Możesz go rozciągnąć i zakleić z jednej strony taśmą. Nie ma nic gorszego niż zakładając folie żeby na samym końcu okazało się krzywo.

Obrazek

Przygotuje mieszkanie wodę z kilka kropki płyn to myciu naczyń. psyknij trochę tego na laminatu tak żeby była równomierna mokra warstwa i zacznij rozciągać folie.

Obrazek

Używając kartę kredytowa albo wizytówkę (najlepiej mieć cos z gumy bo nie rysuje folie), zaczynij odprowadzić wszystkie bąbelki spod folia. Kontynuuj psikać ta mieszkanie wody z płynem do naczyń, odprowadzając bąbelki, aż rozciągniesz cala folie na deskę

Obrazek

Przy nosie i dziobie zawsze folia będzie odstawiała. Weź nożyczki i przetnij folie do 0,5 cm krawędzi. Ale zostaw ten 0,5 cm. Wtedy lepiej sie ulozy.

Obrazek

Obrazek

Żeby przyspieszyć proces wyschniecie, możesz użyć suszarkę do włosów. Po prostu odprowadzaj wodę z pod folia aż będzie suche. Kiedy wszystko będzie 100% suche i ładnie przeklejone (musiałem czekać ok. godzinne) to weź bardzo ostry nóź i po prostu obetnij rzęsty folie.

Obrazek

Kilka rzeczy który warto brać pod uwagę. Na dwóch innych desek folia się bardzo dobrze, trzyma już 2 sezony. Zatem na SG, ponieważ laminat nie jest równomierny (zobacz na pierwszym zdjęciu, ma taka teksturę jak skory jajka) to folia się odkleiła przy nosie. Wystarczy pod koniec dnia kiedy wszystko jeszcze jest mokry jeszcze raz przykleić ale będę musiał obetnac ta folie przy nosie.

Także, folia nie musi być taka gruba, jaką ja używałem, wystarczy 3-5 mm.

Awatar użytkownika
slapos
Posty: 29
Rejestracja: sob lis 19, 2016 9:21 pm

Re: Ochrona deski przed narciarzami...

Postautor: slapos » śr sty 04, 2017 11:37 am

a zdjęcia gdzie ? :P

michael
Posty: 81
Rejestracja: pt lis 18, 2016 3:04 pm

Re: Ochrona deski przed narciarzami...

Postautor: michael » śr sty 04, 2017 3:39 pm

Nie sa widoczne??? A teraz?

Awatar użytkownika
Artemis
Posty: 20
Rejestracja: pt lis 18, 2016 12:24 pm

Re: Ochrona deski przed narciarzami...

Postautor: Artemis » śr sty 04, 2017 5:26 pm

na firefoxie były cały czas widoczne :)

Co do ochrony.... profilaktyka to jedno ale jakieś działania dające nauczkę (najlepiej bolesną) by się przydały ;)
Ostatnio zauważyłam, że o ile w kolejce raczej ludzie zaczynają uważać na cudzy sprzęt (największa zmora to dzieci, które depczą jak mogą i po czym tylko mogą nie patrząc zupełnie i prąc na oślep w poprzek kolejki do mamy) i tylko raz w ostatnich dniach zdarzyło mi się, że ktoś perfidnie mi zaparkował na ogonie, o tyle przy samym przechodzeniu przez bramki - tragedia. Nie wiem, czy ja jestem dziwna czy to jednak normalne, że jak widzę, że za bramką nie ma miejsca to nie odbijam karnetu i nie wciskam się ludziom na plecy? Bo nie wiem ile już razy stojąc przed bramkami tłumaczyłam tym za mną, że za bramką nie ma miejsca by przejść i ile razy tłumaczyłam, stojąc za bramką, że nie mam gdzie się odsunąć stojąc w bezpośredniej kolejce do kanapy, kiedy jakiś nadgorliwiec za mną zdążył już odbić karnet i władować mi się na deskę, wiązania i ... ekhm zaatakować od tyłu.
Wolność wymaga odwagi

Awatar użytkownika
slapos
Posty: 29
Rejestracja: sob lis 19, 2016 9:21 pm

Re: Ochrona deski przed narciarzami...

Postautor: slapos » śr sty 04, 2017 6:23 pm

aa sorry teraz działają foty!

michael
Posty: 81
Rejestracja: pt lis 18, 2016 3:04 pm

Re: Ochrona deski przed narciarzami...

Postautor: michael » pt sty 06, 2017 3:28 pm

Kiedys zwracalem uwagi innym zeby nie tuptali na deche albo sie wpchali w kolejce (prawie przywracajac mnie albo jakies malo dziecko po drodze). Prawie nigdy nie slyszalem przypraszam, najczesciej ignorowali mnie a czasami nawet jakies chamskie teksty. Teraz juz nie mam sily komukolwiek cos mowic, szczegolnie do polakow. Ale zauwazylem ze na polskich stokach jest cos raz lepiej od roku do roku.

Najlepiej jest miec step iny, stojisz w kolejce z otwarta szeroka pozycje i rzadko ktos sie beszczelnie wpycha a deska bezpieczna.

Druga jest jazda z drugim czlowiekiem, nie ma znaczenie czy to narciarz czy snowboadzista jesli dobrze sie ustawicie. Polecam zeby narciarz cie chronil "od tyl", a jesli na desce to zawsze obok siebie. Zdarze sie w kolejce ze jedna osoba jakos wyprzedza druga a wtedy was zniscza :)

Kultura kiedys dojdzie... albo i nie.